Jak działa SanAlert
SanAlert pokazuje, czy drony albo pociski śledzone po drugiej stronie granicy zmierzają w stronę miejsca, które wskażesz. Powstał po nocy 17 września 2026, kiedy na Podkarpaciu i Lubelszczyźnie zawyły syreny, a SMS z Alertu RCB przyszedł dużo później. Działa w całej Polsce.
To nie jest oficjalny system ostrzegania
SanAlert nie należy do administracji publicznej i nie zastępuje syren, Alertu RCB ani komunikatów służb. Zawsze stosuj się do poleceń służb. Nasze dane pochodzą ze źródeł otwartych i mogą być niepełne albo opóźnione.
Skąd są dane
- NEPTUN śledzi obiekty w powietrzu nad Ukrainą na podstawie otwartych źródeł i podaje, ile niezależnych zgłoszeń stoi za każdym z nich. Z NEPTUNA bierzemy też alarmy lotnicze w obwodach Ukrainy.
- Komunikaty RCB i RSO pokazujemy osobno i bez zmian. Nie liczą się do naszych poziomów, bo są tym, co chcemy uprzedzić, a nie przewidzieć.
Co znaczą poziomy
- Spokój
- Źródła działają i nic nie zmierza w stronę Twojego miejsca.
- Aktywność
- W promieniu około 150 km są śledzone obiekty albo trwa alarm w obwodzie przy granicy, ale nic nie leci w Twoją stronę.
- Zbliża się
- Kurs obiektu wskazuje na Twoje miejsce, a przy jego typowej prędkości dotarłby w ciągu około godziny.
- Blisko
- Obiekt jest w odległości około 25 km albo mógłby dotrzeć w ciągu około 15 minut. Wymaga co najmniej średniej pewności, a przy średniej także dwóch kolejnych obserwacji.
- Brak danych
- Nie widzimy obiektów, bo źródło nie odpowiada. Wtedy nie wiemy, czy jest spokojnie, i tak to pokazujemy.
Twoja lokalizacja
Miejsce, które ustawisz, zapisujemy tylko na Twoim urządzeniu. Poziom liczymy dla kwadratu o boku około 11 km, w którym leży. Kiedy dodamy powiadomienia, na nasz serwer trafi tylko numer tego kwadratu, nigdy dokładna pozycja. Szczegóły: Prywatność.
Czego nie widzimy dobrze
Najlepiej widzimy wschodnią granicę. Obiekty nadlatujące z północy, znad Bałtyku lub od strony obwodu królewieckiego, są słabiej pokryte przez źródła, z których korzystamy.